Nie wszystko, co pojawia się w Tobie, jest blokadą. Czasem wystarczy, że przestaniesz z tym walczyć i zaczniesz świadomie wybierać kierunek, w którym chcesz podążać.
Przez ostatnie lata bardzo dużo mówi się o pracy nad sobą. O uzdrawianiu, transformacji, uwalnianiu, przeprogramowywaniu przekonań i zaglądaniu w miejsca, których najchętniej nie chcielibyśmy oglądać. Sama świadomość tego, co dzieje się w naszym wnętrzu, może być niezwykle cenna, ale jest moment, w którym łatwo zgubić coś bardzo istotnego. Możemy tak bardzo skoncentrować się na tym, co wymaga zmiany, że zaczynamy patrzeć na siebie jak na projekt, który nieustannie trzeba poprawiać. Zamiast żyć, zaczynamy siebie naprawiać. Zamiast marzyć, zastanawiamy się, dlaczego jeszcze nie potrafimy czegoś przyciągnąć. Zamiast doświadczać własnej mocy, szukamy kolejnego miejsca, które rzekomo nas ogranicza.
A przecież życie nie musi być niekończącym się procesem usuwania tego, co w nas niewygodne. Nie musisz stać się kimś pozbawionym lęku, niepewności czy chwil zwątpienia, aby pozwolić sobie na szczęście, miłość, dostatek, spełnienie czy piękne doświadczenia. Możesz być człowiekiem ze swoją wrażliwością, historią i emocjami, a jednocześnie świadomie zdecydować, że Twoja uwaga nie będzie już skupiona przede wszystkim na tym, co było. Możesz zacząć patrzeć w stronę tego, co dopiero przed Tobą.
Cień nie musi być centrum Twojego życia
Każdy człowiek ma w sobie obszary, których nie pokazuje światu. Są chwile, kiedy pojawia się niepewność, kiedy wewnętrzny głos zaczyna podważać nasze możliwości albo kiedy przez moment tracimy kontakt z własną siłą. To naturalna część ludzkiego doświadczenia. Nie każda trudna emocja jest jednak informacją, że natychmiast musisz rozpocząć kolejną wewnętrzną pracę. Nie każda chwila zwątpienia oznacza, że manifestacja została zatrzymana. Nie każde poczucie słabości wymaga wielkiej transformacji.
Czasami wystarczy obecność. Zauważenie tego, co właśnie czujesz, bez osądzania siebie i bez budowania wokół tego całej historii. Możesz powiedzieć sobie: „Tak, dzisiaj się boję. I nadal mogę wybrać to, czego chcę”. Możesz poczuć niepewność i jednocześnie nie rezygnować ze swojego marzenia. Mieć gorszy dzień i nadal pozostawać w kontakcie z wizją swojego życia. To niezwykle uwalniające, kiedy przestajesz wymagać od siebie perfekcyjnego stanu wewnętrznego, zanim pozwolisz sobie zrobić kolejny krok.
Czuła obecność nie oznacza przecież, że masz nieustannie analizować własne emocje. Oznacza, że nie musisz przed nimi uciekać ani pozwalać, żeby pojedynczy trudny moment definiował Twoją rzeczywistość. Możesz go zauważyć i pozwolić mu być. A później skierować swoją uwagę dalej.
Dokąd naprawdę chcesz patrzeć?
To pytanie może zmienić bardzo wiele: czego właściwie pragniesz?
Nie czego powinnaś chcieć. Nie tego, co według innych byłoby dla Ciebie odpowiednie. Nie tego, co jest rozsądne, bezpieczne i łatwe do wytłumaczenia. Czego naprawdę chcesz, kiedy nikt nie patrzy i nie oceniasz jeszcze swoich możliwości?
Właśnie tutaj zaczyna się niezwykle ciekawa część świadomego tworzenia. Bo pragnienie nie jest problemem, który trzeba najpierw uzasadnić. Nie musisz wiedzieć dokładnie, jak coś się wydarzy, żeby pozwolić sobie tego zapragnąć. Nie musisz mieć całej drogi rozpisanej przed sobą, aby zobaczyć siebie w miejscu, do którego chciałabyś dojść. Najpierw pojawia się obraz, potem decyzja, a dopiero później rzeczywistość zaczyna odpowiadać na Twoje wybory poprzez konkretne działania, spotkania, możliwości i decyzje.
Dlatego zamiast kolejny raz zaglądać do środka z pytaniem: „Co mnie jeszcze powstrzymuje?”, spróbuj zadać sobie pytanie: „Jakiego życia chcę doświadczać?”
Niech to pytanie będzie szerokie. Niech nie ogranicza się wyłącznie do pieniędzy czy kariery. Pomyśl o jakości swojego codziennego życia. O tym, jak chcesz się czuć, kiedy otwierasz rano oczy. O przestrzeni, w której żyjesz. Relacjach, które Cię karmią, zamiast odbierać Ci energię. Pracy, która daje Ci poczucie sensu. Możliwościach, które jeszcze dzisiaj wydają się odległe. Podróżach, spotkaniach, doświadczeniach i chwilach, które chciałabyś przeżyć.
Pozwól swojej wyobraźni wyjść poza to, co obecnie widzisz.
Marzenie nie potrzebuje pozwolenia
Jedną z najpiękniejszych rzeczy, jakie możesz sobie podarować, jest zgoda na to, żeby naprawdę chcieć.
Czasami człowiek tak długo przyzwyczaja się do ograniczania własnych oczekiwań, że zaczyna nazywać to realizmem. Przestaje marzyć o czymś większym, bo wcześniej wielokrotnie słyszał, że trzeba zejść na ziemię. Uczy się nie oczekiwać zbyt wiele, żeby później nie przeżyć rozczarowania. Wybiera to, co znane, ponieważ znane wydaje się bezpieczniejsze. I nawet kiedy pojawia się w nim prawdziwe pragnienie, natychmiast zaczyna je analizować.
A co, jeśli się nie uda?
A co, jeśli to niemożliwe?
A co, jeśli jestem za stara?
A co, jeśli nie mam odpowiednich możliwości?
I zanim marzenie zdąży nabrać kształtu, zostaje sprowadzone do poziomu tego, co już znamy.
Dlatego czasami pierwszym krokiem nie jest żadna transformacja. Jest nim pozwolenie sobie na marzenie bez natychmiastowego odbierania mu mocy. Możesz przez chwilę pobyć z obrazem tego, czego pragniesz, bez pytania, czy już wiesz, jak to osiągnąć. Poczuć emocję, która pojawia się na myśl o takim życiu i pozwolić sobie zobaczyć siebie w tej rzeczywistości.
To nie jest ucieczka od rzeczywistości. To świadome określenie kierunku.
Twoja uwaga jest miejscem, w którym zaczyna się wybór
To, na czym skupiasz uwagę, wpływa na to, co dostrzegasz, jak interpretujesz doświadczenia i jakie decyzje podejmujesz. Jeżeli przez większość dnia koncentrujesz się na tym, czego Ci brakuje, naturalnie zaczniesz zauważać kolejne dowody braku. Jeżeli bez końca analizujesz swoje niedoskonałości, Twój umysł będzie dostarczał Ci następnych powodów, dla których powinnaś jeszcze coś w sobie poprawić.
Możesz jednak zacząć przesuwać środek ciężkości.
Nie chodzi o udawanie, że wszystko jest wspaniałe, czy o zakładanie różowych okularów i zaprzeczanie temu, co dzieje się w Twoim życiu. Chodzi o coś znacznie bardziej świadomego: o decyzję, że nie będziesz poświęcać całej swojej energii temu, czego nie chcesz.
Jeżeli pragniesz miłości, zacznij świadomie zauważać doświadczenia, które pokazują Ci, czym jest dla Ciebie dobra relacja. Jeżeli marzysz o obfitości, zacznij rozwijać swoją gotowość do przyjmowania większej ilości dobra i dostrzegania możliwości, które wcześniej mogły umykać Twojej uwadze. Jeżeli chcesz więcej wolności, zacznij podejmować decyzje, które są zgodne z jej znaczeniem dla Ciebie. Jeżeli pragniesz stworzyć coś własnego, zacznij zachowywać się jak osoba, która traktuje swoje twórcze pragnienie poważnie.
Manifestacja nie polega wyłącznie na myśleniu o tym, czego chcesz. Jest połączeniem intencji, uwagi, emocji, decyzji i działania. Kiedy wiesz, dokąd zmierzasz, zaczynasz inaczej poruszać się po świecie.
Możesz wybrać to, co najlepsze
Może najważniejszym pytaniem nie jest dzisiaj: „Co powinnam w sobie zmienić?”. Może znacznie ważniejsze jest: „Na co jestem gotowa powiedzieć TAK?” Na jaką jakość życia? Na jakie doświadczenia? Na jaką relację ze sobą? Na jakie możliwości? Na jaką obfitość? Na jaką radość?
To pytanie nie wymaga od Ciebie natychmiastowej odpowiedzi. Możesz pozwolić mu pracować w Tobie. Możesz obserwować, jakie obrazy pojawiają się w Twojej wyobraźni, kiedy przestajesz myśleć o tym, czego nie chcesz, i zaczynasz naprawdę przyglądać się temu, co chciałabyś stworzyć.
I tutaj dzieje się coś bardzo ważnego. Przestajesz budować swoje życie wyłącznie jako reakcję na przeszłość. Nie wybierasz już dlatego, że chcesz uciec od starego. Wybierasz dlatego, że coś Cię woła.
To ogromna różnica.
Możesz chcieć kochającej relacji nie dlatego, że poprzednia była trudna, ale dlatego, że wiesz, jakiej bliskości pragniesz. Możesz chcieć pieniędzy nie dlatego, że boisz się ich braku, lecz dlatego, że cenisz wolność, możliwości i bezpieczeństwo, które mogą Ci dać. Możesz chcieć sukcesu nie po to, aby komukolwiek coś udowodnić, lecz dlatego, że masz w sobie potrzebę tworzenia, realizowania i doświadczania własnego potencjału.
Wtedy Twoje pragnienie przestaje być ucieczką. Staje się wyborem.
Nie musisz być gotowa na wszystko
Być może czasami nadal pojawi się cień albo któregoś dnia poczujesz zwątpienie i będziesz potrzebowała zatrzymać się na chwilę. Nie odbiera Ci to prawa do marzeń. Nie przekreśla tego, co tworzysz. Nie oznacza, że musisz cofnąć się i rozpocząć od nowa cały proces pracy nad sobą.
Możesz po prostu wrócić do siebie. Do swojego oddechu, intencji, obrazu życia, które wybierasz.
To właśnie jest jedna z najbardziej dojrzałych form pracy ze sobą: nie wymaganie od siebie, aby każdy fragment wewnętrznego świata był już doskonały, lecz świadomość, że nawet wtedy możesz decydować, gdzie skierujesz swoją energię.
Nie wszystko musi zostać wyjaśnione, przeanalizowane, natychmiast zmienione. Niektóre rzeczy mogą po prostu istnieć, podczas gdy Ty idziesz dalej.
A jeśli najlepsze dopiero się zaczyna?
Pomyśl przez chwilę, co by się zmieniło, gdybyś przestała traktować swoje życie jak projekt do naprawienia. Co by się wydarzyło, gdybyś zamiast nieustannie szukać odpowiedzi na pytanie, dlaczego jeszcze czegoś nie masz, zaczęła coraz wyraźniej określać, czego chcesz? Jakie decyzje podjęłabyś wtedy? Na co odważyłabyś się powiedzieć „tak”? Z czego przestałabyś rezygnować tylko dlatego, że jeszcze nie widzisz całej drogi? Jak wyglądałby Twój dzień, gdybyś częściej kierowała uwagę na możliwości niż na przeszkody?
To nie oznacza, że od jutra wszystko zmieni się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Prawdziwa zmiana potrzebuje również działania, konsekwencji i gotowości do podejmowania konkretnych decyzji. Ale kierunek ma znaczenie. To, na czym skupiasz swoją świadomość, wpływa na to, czego szukasz, co dostrzegasz i za czym zaczynasz podążać.
Dlatego nie pytaj dzisiaj, czy jesteś już wystarczająco gotowa. Zapytaj siebie: „Gdybym naprawdę uwierzyła, że przede mną może być coś pięknego, czego odważyłabym się zapragnąć?”
I nie spiesz się z odpowiedzią. Posłuchaj siebie. Bo może pod wszystkimi pytaniami o blokady, lęki i ograniczenia od dawna czeka coś znacznie ważniejszego. Twoje pragnienie. To, co naprawdę chcesz przeżyć, stworzyć, przyciągnąć. I może właśnie temu warto teraz poświęcić znacznie więcej swojej uwagi.
Nie dlatego, że wszystko w Tobie musi być już idealne. Dlatego, że Twoje życie jest warte tego, aby świadomie wybrać dla niego to, co najlepsze.
A może już czas przestać czekać?
Może przez długi czas myślałaś, że najpierw musisz coś w sobie zmienić, zrozumieć, uzdrowić albo zostawić za sobą, zanim będziesz mogła naprawdę ruszyć w stronę życia, którego pragniesz. A co, jeśli nie musisz czekać? Co, jeśli możesz zacząć właśnie teraz — z tym, jaka jesteś dzisiaj? Z wszystkimi swoimi doświadczeniami, emocjami, pytaniami i marzeniami. Bez udowadniania sobie, że jesteś już wystarczająco gotowa. Bez kolejnego egzaminu z rozwoju duchowego. Bez przekonania, że najpierw trzeba stać się „lepszą wersją siebie”, a dopiero potem wolno sięgnąć po więcej.
Możesz po prostu powiedzieć: chcę.
Chcę miłości, która jest prawdziwa. Obfitości, która daje mi przestrzeń. Życia, w którym jest miejsce na radość, wolność, podróże, twórczość, spełnienie i ludzi, przy których mogę być naprawdę sobą. Pragnę realizować swoje marzenia. Doświadczać więcej dobra. Pragnę czegoś większego.
I właśnie z takiego miejsca zapraszam Cię do inicjacji Reiki Prawa Przyciągania. Po to, aby świadomie zacząć pracować z energią własnych intencji i skierować swoją uwagę na to, co chcesz zaprosić do swojego życia.
Reiki Prawa Przyciągania może stać się Twoją codzienną przestrzenią spotkania z własnym pragnieniem. Chwilą, w której zatrzymujesz świat zewnętrzny i wracasz do tego, co naprawdę jest dla Ciebie ważne. Do obrazu życia, które chcesz tworzyć. Uczuć, których chcesz doświadczać. Możliwości, na które jesteś gotowa się otworzyć.
Nie musisz znać całej drogi. Wystarczy, że wiesz, czego pragniesz. Reszta może zacząć układać się krok po kroku.
Jeśli czujesz w sobie to ciche, ale bardzo wyraźne: „Chcę wreszcie pozwolić sobie na moje życie” — potraktuj ten głos poważnie. Nie odkładaj swoich marzeń na moment, w którym będziesz „bardziej gotowa”. Zacznij z miejsca, w którym jesteś.
Chcę poznać Reiki Prawa Przyciągania → kliknij tutaj

