Bardzo często odpowiedź, której tak długo szukasz, już jest w Twoim życiu.
Tylko jej nie widzisz.
Nie dlatego, że jej nie ma. Nie dlatego, że Wszechświat o Tobie zapomniał. Nie dlatego, że jesteś „zablokowana” na zawsze.
Po prostu jesteś tak mocno skupiona na problemie, że nie zauważasz niczego, co znajduje się poza jego granicami.
I właśnie tutaj zaczyna się jedna z najważniejszych lekcji świadomego życia: nie zawsze rozwiązanie pojawia się wtedy, kiedy najmocniej go szukasz. Czasami pojawia się dopiero wtedy, kiedy przestajesz szukać.
Zauważyłam to wielokrotnie w swojej pracy i w obserwowaniu procesów, przez które przechodzą ludzie. Im głębiej człowiek zaczyna doświadczać przestrzeni serca, tym częściej odpowiedzi przychodzą w sposób, którego wcześniej nawet nie brał pod uwagę.
Pojawia się nagła myśl.
Telefon od odpowiedniej osoby.
Zdanie usłyszane przypadkiem.
Pomysł, który wcześniej nie przychodził do głowy.
Nowa możliwość.
Spotkanie.
Informacja.
A czasami po prostu wewnętrzna pewność: „Już wiem, co mam zrobić”.
Tylko żeby to zauważyć, trzeba być gotowym na odpowiedź, która niekoniecznie będzie wyglądała tak, jak sobie ją wcześniej wyobraziłaś.
Największą przeszkodą często nie jest problem. Jest nią potrzeba kontrolowania rozwiązania
Kiedy pojawia się problem, naturalną reakcją człowieka jest próba jego natychmiastowego rozwiązania.
Myślimy.
Analizujemy.
Przewidujemy.
Rozkładamy sytuację na czynniki pierwsze.
Rozmawiamy o niej z kolejnymi osobami.
Szukamy informacji.
Tworzymy scenariusze.
I oczywiście samo szukanie rozwiązania nie jest niczym złym. Problem zaczyna się wtedy, kiedy próbujemy znaleźć odpowiedź wyłącznie z poziomu, na którym powstał problem.
Jeżeli jesteś pełna lęku, będziesz szukać rozwiązania z poziomu lęku.
Jeżeli jesteś w poczuciu braku, będziesz patrzeć na możliwości przez filtr braku.
Jeżeli jesteś przekonana, że „nie ma wyjścia”, Twój umysł będzie przede wszystkim wyszukiwał dowodów potwierdzających, że rzeczywiście go nie ma.
I wtedy możesz mieć przed sobą otwarte drzwi, a mimo to nadal patrzeć na zamkniętą ścianę.
Dlatego czasami najważniejszym działaniem nie jest kolejne działanie.
Jest nim odpuszczenie kontroli.
Odłóż problem na chwilę na przysłowiową półkę
Wyobraź sobie, że masz przed sobą pytanie, na które za wszelką cenę chcesz znaleźć odpowiedź.
Próbujesz.
Nie wychodzi.
Próbujesz jeszcze bardziej.
Nadal nic.
W końcu jesteś zmęczona, sfrustrowana i zaczynasz myśleć, że skoro odpowiedź nie przychodzi, to prawdopodobnie jej nie ma.
A może problem polega właśnie na tym, że jesteś zbyt mocno skupiona na znalezieniu odpowiedzi?
Spróbuj zrobić coś zupełnie odwrotnego.
Odłóż problem na chwilę na półkę.
Nie oznacza to ucieczki.
Nie oznacza rezygnacji.
Nie oznacza udawania, że problem nie istnieje.
Oznacza świadome powiedzenie:
„Na ten moment nie muszę tego rozwiązać. Pozwalam sobie zobaczyć tę sytuację z innej perspektywy.”
I nagle w Twojej głowie pojawia się przestrzeń. A w przestrzeni można zobaczyć znacznie więcej.
To właśnie dlatego wiele odpowiedzi pojawia się podczas spaceru, kąpieli, medytacji, snu albo wykonywania zupełnie zwyczajnych czynności.
Umysł przestaje obsesyjnie szukać.
Napięcie spada.
Uwaga przestaje być przyklejona do jednego scenariusza.
I zaczynasz zauważać to, czego wcześniej nie byłaś w stanie dostrzec.
Dokładnie tak samo działa pragnienie
Podobny mechanizm możemy zauważyć w kreowaniu życia, którego naprawdę pragniemy.
Masz marzenie.
Czujesz, że czegoś chcesz.
Widzisz siebie w nowej rzeczywistości.
I wtedy bardzo często pojawia się pytanie:
„Ale jak ja mam to zrobić?”
I tutaj zaczyna się problem.
Bo marzenie jeszcze nie zdążyło się rozwinąć, a Ty już próbujesz wymyślić całą drogę do jego realizacji.
Chcesz wiedzieć:
– kiedy to się wydarzy,
– w jaki sposób się wydarzy,
– kto Ci pomoże,
– skąd przyjdą pieniądze,
– jak pojawi się okazja,
– co dokładnie musisz zrobić,
– jak będzie wyglądał każdy kolejny krok.
Tymczasem życie bardzo rzadko działa według scenariusza, który jesteśmy w stanie napisać z poziomu obecnej wersji siebie.
Jeżeli pragniesz stworzyć coś nowego, musisz dopuścić możliwość, że droga do tego będzie zupełnie inna, niż obecnie potrafisz sobie wyobrazić.
I właśnie dlatego odpuszczanie kontroli jest tak ważnym elementem świadomej kreacji.
Nie chodzi o to, żeby niczego nie robić.
Wręcz przeciwnie.
Chodzi o to, żeby działać, kiedy pojawia się właściwy krok, zamiast wymuszać kolejne kroki tylko dlatego, że boisz się, iż nic się nie wydarzy.
Nie musisz znać całej drogi, żeby zrobić pierwszy krok
Kiedy pojawia się nowe pragnienie, jesteś jeszcze w punkcie wyjścia. Nie jesteś tą samą osobą, która będzie żyła w rzeczywistości po jego spełnieniu. Pomiędzy jednym a drugim istnieje proces. Czasami bardzo długi. Czasami zaskakująco krótki. Ale zawsze zachodzi zmiana.
Zmienia się Twoje myślenie.
Zmieniają się Twoje decyzje.
Zmieniają się Twoje granice.
Zmieniają się ludzie, których dopuszczasz do siebie.
Zmienia się sposób, w jaki reagujesz.
Zmienia się to, na co jesteś gotowa.
I bardzo często właśnie ta wewnętrzna zmiana sprawia, że zaczynasz dostrzegać możliwości, których wcześniej nie widziałaś.
Dlatego kiedy mówisz: „Nie wiem, jak to jest możliwe” — nie musisz od razu znać odpowiedzi. Być może Twoim zadaniem nie jest jeszcze wiedzieć „jak”. Być może Twoim zadaniem jest najpierw stać się osobą, która jest gotowa tę możliwość przyjąć.
Problem i rozwiązanie nie zawsze znajdują się na tym samym poziomie świadomości
To jest dla mnie jedna z najważniejszych rzeczy, które warto zapamiętać.
Nie znajdziesz nowego rozwiązania, jeżeli cały czas patrzysz na życie wyłącznie przez starą perspektywę.
Jeżeli cały czas powtarzasz:
„Dlaczego mnie to spotyka?”
„Dlaczego znowu jestem w tym samym miejscu?”
„Dlaczego nigdy mi się nie udaje?”
„Co mam zrobić, żeby to naprawić?” — nadal pozostajesz skoncentrowana na tym, co jest.
A świadoma zmiana zaczyna się wtedy, kiedy pojawia się inne pytanie: „Kim potrzebuję się stać, aby zobaczyć nowe możliwości?”
To zupełnie inna przestrzeń.
Nie pytasz już wyłącznie: „Jak pozbyć się problemu?”
Zaczynasz pytać:
„Czego ta sytuacja mnie uczy?”
„Czego jeszcze nie widzę?”
„Jaką możliwość odrzucam, ponieważ nie pasuje do mojego obecnego sposobu myślenia?”
„Co się wydarzy, jeśli przestanę kontrolować sposób, w jaki ma przyjść rozwiązanie?”
I nagle pojawia się przestrzeń.
Jak odpuścić kontrolę i przestać kręcić się w kółko?
Odpuszczanie kontroli nie jest jednorazową decyzją. To praktyka. To uczenie się pozostawania w kontakcie ze sobą nawet wtedy, kiedy jeszcze nie znasz odpowiedzi.
Jednym ze sposobów jest świadoma praca z oddechem i skierowanie uwagi do przestrzeni serca.
Usiądź spokojnie.
Zamknij oczy.
Zacznij obserwować swój oddech.
Nie próbuj niczego wymuszać. Po prostu pozwól, aby oddech stopniowo zwolnił.
Następnie skieruj uwagę w okolice serca.
Możesz wyobrazić sobie, że z każdym wdechem przyjmujesz więcej spokoju, a z każdym wydechem pozwalasz odejść napięciu, potrzebie kontroli i przymusowi natychmiastowego znalezienia odpowiedzi.
Nie pytaj: „Kiedy wreszcie dostanę odpowiedź?”
Powiedz sobie: „Jestem gotowa ją zobaczyć, kiedy się pojawi.”
To ogromna różnica.
Praktykuj wdzięczność
Wdzięczność jest prostym sposobem na skierowanie uwagi z tego, czego jeszcze nie ma, na to, co już istnieje. Wieczorem zapisz kilka rzeczy, za które jesteś wdzięczna. Nie muszą być wielkie.
Może to być spokojny poranek.
Rozmowa z bliską osobą.
Słońce.
Spacer.
Dobre jedzenie.
Moment ciszy.
Coś, co udało Ci się zrobić.
Nie chodzi o mechaniczne wypisywanie dziesięciu punktów. Najważniejsze jest doświadczenie wdzięczności, a nie sama lista.
Wróć do ciała i natury
Kiedy jesteśmy długo w głowie, wszystko zaczyna być analizą. Dlatego czasami najlepszym rozwiązaniem jest… przestać analizować.
Wyjdź na spacer.
Zostaw telefon.
Zauważ drzewa, niebo, zapach powietrza, temperaturę, dźwięki.
Poczuj swoje ciało.
Oddychaj.
Bądź przez chwilę naprawdę tutaj.
Uważność pomaga przenieść uwagę z nieustannego przewidywania przyszłości do doświadczenia obecnej chwili.
Uważaj na słowa, które powtarzasz
To, co regularnie sobie powtarzasz, wpływa na sposób, w jaki interpretujesz rzeczywistość.
Jeżeli przez cały dzień mówisz:
„Nie dam rady.”
„Nie wiem, co zrobić.”
„Nic się nie zmieni.”
„Zawsze mam pod górkę.” — wzmacniasz określony sposób patrzenia na swoje życie.
Nie chodzi o to, żeby zakleić trudne doświadczenia sztucznym pozytywnym myśleniem.
Chodzi o bardziej świadomy język.
Zamiast: „Nie wiem, co zrobić.” możesz powiedzieć: „Jeszcze nie wiem, co zrobić.”
To małe słowo — „jeszcze” — otwiera przestrzeń.
Zamiast: „Nie ma rozwiązania.” możesz powiedzieć: „Jeszcze go nie widzę.”
I znowu pojawia się możliwość.
Wizualizuj nie tylko cel, ale również siebie w nowej rzeczywistości
Jeżeli pracujesz z wizualizacją, nie ograniczaj się do obrazu przedmiotu, pieniędzy, domu czy konkretnego rezultatu.
Zobacz siebie.
Jak się czujesz?
Jak podejmujesz decyzje?
Jak wygląda Twój dzień?
Jakie masz granice?
Jak rozmawiasz z ludźmi?
Na co już się nie zgadzasz?
Co jest dla Ciebie naturalne?
To właśnie tutaj zaczyna się zmiana tożsamości.
Nie tylko: „Chcę mieć.” Ale: „Staję się osobą, dla której ta rzeczywistość jest możliwa.”
Wysokie wibracje to nie obowiązek bycia ciągle szczęśliwą
I tutaj chcę dodać bardzo ważną rzecz. W duchowym świecie często słyszymy:
„Podnieś swoje wibracje.”
„Myśl pozytywnie.”
„Nie schodź z wysokiej częstotliwości.”
Tylko że życie nie polega na tym, żeby przez 24 godziny na dobę udawać, że wszystko jest cudownie.
Masz prawo być smutna.
Masz prawo się złościć.
Masz prawo czegoś nie wiedzieć.
Masz prawo mieć gorszy dzień.
Masz prawo się zatrzymać.
Dbanie o swoje samopoczucie i wewnętrzną równowagę nie oznacza wypierania trudnych emocji. Wręcz przeciwnie. Oznacza pozwolenie sobie na ich zauważenie, przeżycie i świadomy powrót do siebie.
Bo spokój nie polega na tym, że nigdy nie pojawia się burza. Spokój polega na tym, że nie każda burza odbiera Ci kontakt ze sobą.
A co, jeśli rozwiązanie przyjdzie zupełnie inaczej, niż oczekujesz?
Być może właśnie dlatego nie możesz go jeszcze zobaczyć. Bo czekasz na konkretną odpowiedź. Na konkretną osobę. Na konkretną okazję. Na konkretny sposób. A życie ma dla Ciebie coś zupełnie innego.
Czasami trzeba pozwolić odejść nie tylko problemowi, ale również wyobrażeniu o tym, jak powinno wyglądać rozwiązanie. To właśnie jest prawdziwe odpuszczanie kontroli.
Nie: „Poddaję się, bo nic nie mogę zrobić.” Ale: „Robię to, co jest moje do zrobienia, a reszty nie będę próbowała wymusić.”
To ogromna różnica.
Zostaw przestrzeń na to, czego jeszcze nie potrafisz sobie wyobrazić
Twoja obecna rzeczywistość nie jest granicą Twoich możliwości. To tylko punkt, w którym aktualnie jesteś.
Jeżeli masz marzenie, nie musisz dzisiaj znać całej drogi.
Jeżeli masz problem, nie musisz dzisiaj znać całego rozwiązania.
Jeżeli stoisz przed decyzją, nie zawsze musisz natychmiast wybierać.
Czasami potrzebujesz po prostu stworzyć w sobie wystarczająco dużo przestrzeni, aby usłyszeć to, co wcześniej zagłuszała potrzeba kontroli.
Odpuść potrzebę wiedzenia wszystkiego.
Odpuść potrzebę kontrolowania każdego szczegółu.
Odpuść przekonanie, że rozwiązanie musi wyglądać dokładnie tak, jak sobie je wymyśliłaś.
I zacznij obserwować.
Bo kiedy przestajesz kurczowo trzymać się jednego scenariusza, zaczynasz dostrzegać inne drzwi. A czasami właśnie za nimi znajduje się odpowiedź, której szukałaś tak długo.
Chcesz doświadczyć tej przestrzeni w praktyce? Zapraszam Cię na Dwupunkt na YouTube
Jeżeli czujesz, że potrzebujesz na chwilę zatrzymać gonitwę myśli, odpuścić napięcie i skierować uwagę z powrotem do siebie, zapraszam Cię do skorzystania z moich sesji Dwupunktu na YouTube.
Dwupunkt możesz potraktować jako praktykę świadomego zatrzymania się, pracy z uwagą i otwarcia na nowe możliwości.
Nie musisz przychodzić z gotową odpowiedzią.
Nie musisz wiedzieć, co dokładnie powinno się wydarzyć.
Nie musisz mieć perfekcyjnie określonego celu.
Przyjdź z intencją.
Z tym, co jest teraz w Twoim życiu.
A potem pozwól sobie na chwilę nie wiedzieć. Bo być może właśnie w tej przestrzeni, w której przestajesz wymuszać odpowiedź, zobaczysz coś, czego wcześniej nie mogłaś zobaczyć.
Nie zawsze potrzebujesz zrobić więcej. Czasami potrzebujesz przestać naciskać.
I właśnie wtedy życie może zacząć pokazywać Ci kolejne drzwi.

